zdrowycavalier@gmail.com

Z przymrużeniem oka, czyli nie tylko o Cavalierach…

Created with Sketch.

Rasista rasiście nierówny.

Jakiś czas temu stwierdziłam, że wśród psów zdecydowanie jest wszechobecne zjawisko zwane rasizmem. I tak jak w naszym ludzkim świecie rasizm jest pojęciem silnie nacechowanym negatywnie, zawiera w sobie zawsze z jednej strony odczucia, postawy, zachowania osób, które te postawy i zachowania przejawiają, a z drugiej strony odczucia, postawy i zachowania tych, wobec których przejawy rasizmu są kierowane. Rasizm to zespół poglądów, który ma skutkować poczuciem, wierzeniem bycia lepszym od innych. W świecie zwierzęcym nie będziemy tego traktować w kategoriach bycia lepszym – bo jest to potrzeba – jeśli w ogóle można tak to nazwać – wyższego rzędu, wymagająca abstrakcyjnego myślenia, które nie jest cechą charakterystyczną psów.

Dlatego na potrzeby tego artykułu rasizm wśród zwierząt potraktujemy jako odczuwanie połączenia z osobnikami tej samej rasy. Obserwując psi świat, zauważyłam trzy tendencje:
– zachowania nierasistowskie – zarówno wśród psów, jak i ich właścicieli,
– zachowania rasistowskie wśród psów, a wśród właścicieli zazwyczaj obojętność,
– zachowania rasistowskie zarówno wśród psów, jak i właścicieli. 

Analiza psich zachowań była dokonywana zarówno na licznych wybiegach, jak również w warunkach hotelowych.

Pierwsza grupa obserwacyjna obejmuje zachowania psów, które w żaden sposób nie dobierają się w pary podczas zabaw i wspólnego przebywania pod kątem reprezentowania tej samej rasy. Podobnie opiekunowie tych ras, raczej wykazują obojętność względem siebie, nie czują się w bardziej związany sposób spotkać się ze sobą, wspólnie zamienić kilka zdań na temat psich zachowań, wybrać się na wspólny spacer. Oczywiście analiza nie obejmuje zachowań na forach stricte tematycznych związanych z rasami, dotyczy realnych spotkań. Do ras takich, która przejawiają niskie potrzeby łączenia się w zabawie, we wspólnym przebywaniu z przedstawicielami tej samej rasy należą m.in.: owczarki niemieckie, goldeny czy labradory (generalnie cała grupa retriverów).

Kolejną grupą są rasy, które bardzo silnie przejawiają potrzeby wspólnego przebywania, wspólnych zabaw, a właściciele w sposób ograniczony czują potrzebę wspólnych rozmów. Zazwyczaj potrzeba zabawy wynika w znacznej mierze z temperamentu danej rasy, bardziej intensywnych kontaktów, przejawiających się bardziej ostrymi zachowaniami. Taką specyficzną rasą są psy husky, gdzie zdecydowanie widać nadawanie na tych samych falach, natomiast opiekunowie mimo wspólnego przebywania na wybiegach raczej stają z boku, nie odczuwają potrzeby integracji, chyba że doszło do spotkania przy innej okazji i wybiegowy kontakt jest po prostu już kontynuacją.

Ostatnią grupą są najbardziej rasistowskie zachowania zarówno wśród ludzi, jak i psów. Psy uwielbiają zabawy w swoim towarzystwie, często mając do wyboru różne rasy, zdecydowanie wolą dobierać się w grupy społeczne z przedstawicielami tej samej rasy a opiekunowie również prezentują chęć nawiązania bliższego kontaktu między sobą. Do największych takich rasistów w ostatnim czasie zaliczyłam zdecydowanie: beagle, buldożki francuskie no i oczywiście cavaliery! Co dziwniejszego, zazwyczaj w tych grupach nie dochodzi do konfliktów zarówno w przypadku psich kontaktów, jak i ludzkich. Psy doskonale prezentują swoje potrzeby, mają zbliżony temperament, rodzaj zabawy, a opiekunowie? Opiekunowie to dla mnie nadal zagadka – pewnego rodzaju rasizm wyższego rzędu – zazwyczaj osoby o bardzo ciepłym odbiorze (zazwyczaj 😀 ), chętne do rozmów, otwarte, chętne do pomocy no i prezentujące rasistowskie zachowania pomocowe (moje określenie) – w przypadku, gdy dzieje się krzywda jakiemuś innemu osobnikowi uwielbianej przez nich rasy, poruszą niebo i ziemię, aby pomóc zwierzakowi czy też opiekunowi. Analiza ma charakter ogólny, nie obejmuje przypadków szczególnych i oczywiście zawsze trzeba mieć świadomość, że są wyjątki potwierdzające regułę.

aut. Anna Przybylska