zdrowycavalier@gmail.com

SM, CM – objawy

Created with Sketch.

Zarówno malformacja Chiariego jak i syringomielia mogą dawać bardzo podobne objawy neurologiczne. Realnie, ponieważ najczęściej te dwa schorzenia ze sobą współistnieją, jest niemal nie do odróżnienia jakie objawy wywołuje CM, a jakie SM. Są psy, które mają tylko CM i wykazują objawy, które w źródłach są najczęściej opisywane jako charakterystyczne dla SM. Chociaż CM najczęściej przebiega bezobjawowo to zdarzają się psy z objawami. Nie będziemy tu zatem rozgraniczać objawów na takie, które są charakterystyczne dla SM czy CM, a opiszemy co powinno Was zaniepokoić, co należy obserwować uważniej – przy czym również postaramy się wskazać Wam jakie inne choroby czy zaburzenia behawioralne mogą powodować pewne zachowania – nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich, ale zaznaczymy Wam to zagadnienie. 

Ogólnie większość objawów neurologicznych jest ciężkich do zidentyfikowania i w ogóle wychwycenia w początkowym stadium. Pierwsze symptomy są zazwyczaj bardzo delikatne, niemal niezauważalne – ważna jest tu Wasza intuicja. Jeżeli Wasz cavalier często się ogląda za siebie i to Was niepokoi to nie słuchajcie ludzi, którzy Wam mówią „no ogląda się,  a czemu ma się nie oglądać”, ale nie wpadajcie też w panikę – obserwujcie psa, notujcie jak często powtarzają się epizody dziwnego zachowania, po jakiej czynności lub w trakcie jakiej czynności. Spróbujcie się potem zdystansować do sytuacji i przejrzyjcie notatki „na chłodno” sami lub z porządnym weterynarzem, który zna się na rasie. Wtedy wyciągnijcie wnioski czy zachowanie psa faktycznie jest niepokojące czy troszkę zbyt podpowiada Wam dużo wyobraźnia. Oczywiście ten schemat można stosować do psów, których objawy są bardzo delikatne, dla wielu niezauważalne. Przy dużych objawach bólowych nie ma czego analizować – trzeba badać i szukać diagnozy. Notatki i nagrywanie filmów z niepokojącymi objawami są niejednokrotnie kluczowe dla decyzji czy wysłać psa na rezonans czy szukać innych przyczyn określonego zachowania – dlatego zachęcamy notujcie i nagrywajcie. 

Większość objawów SM czy CM może występować również przy innych schorzeniach. Zazwyczaj stosuje się zasadę „małych kroków” – na początku wykluczamy to co jest najłatwiejsze do weryfikacji. Pamiętajmy, że diagnostyka CM i SM następuje tylko poprzez wykonanie rezonansu magnetycznego, a do wykonania tego badania konieczne jest podanie premedykacji, narkozy i często przewiezienie psa wiele kilometrów na badanie. My co prawda nie jesteśmy przeciwnikami narkozy, nie drżymy jak liście na wietrze przy czyszczeniu zębów u zdrowego psa, ale zdajemy sobie sprawę, że to nie jest pobranie krwi i zdarzają się powikłania i problemy związane z narkozą. O narkozie, premedykacji i jej wadach, przeciwwskazaniach napiszemy więcej w kolejnym artykule dotyczącym samej diagnostyki. Jednak zawsze przy objawach staramy się nie zakładać od razu SM (chyba, że są bardzo oczywiste), najpierw wykluczamy prostymi badaniami to co najłatwiejsze np. jeżeli pies ma problemy z kończynami – odciąża kończyny, nie chce wskakiwać na przedmioty (łóżko, kanapę), występuje kulawizna, okresowe niedowłady itp. to może być objaw SM czy CM, ale nie musi. W tym wypadku najłatwiej na początek wykonać diagnostykę chociażby w stronę problemów z kręgosłupem (zwykłe rtg bez konieczności premedykacji, narkozy), badanie rzepek kolanowych (palpacyjne czyli za pomocą dotyku u weterynarza trwa 10 minut i też nie ma potrzeby premedykacji czy narkozy) itd. Najważniejsze to znaleźć dobrego weterynarza, który małymi krokami, po kolei, przeprowadzi nas przez diagnostykę. Jeżeli lekarz na wieść, że Wasz pies się często drapie nie zaproponuje Wam wykluczenia najpierw alergii czy chociażby chorób skóry tylko orzeknie, że to SM i wyśle Was na rezonans to znajdźcie innego weta. 

Przy SM i CM wyważenie i obiektywne podejście do sprawy są kluczowe. Jest to bardzo trudne, ale pamiętajcie, że panika zaszkodzi tylko Wam, Waszemu psu i niepotrzebnie narazicie na stres siebie i psa. Wszystko rozsądnie. Badania z grudnia 2011 roku wykazały, że w przybliżeniu 25% psów, które trafiały na rezonans z rzekomymi objawami syringomielii nie miało zmian w rdzeniu kręgowym. 

Objawy

Ból neuropatyczny 

Głównym powodem wystąpienia wczesnych objawów jest ból neuropatyczny, dyskomfort. Pies nam nie powie, że go boli i w jaki sposób więc natężenie bólu jest interpretowane poprzez nasilenie objawów. U ludzi, którzy cierpią z powodu CM/SM ból neuropatyczny to:

  • Dyzestezja – nieprawidłowe odczucie, zawsze odbierane przez pacjenta jako nieprzyjemne (pojawiające się w postaci drętwienia, mrowienia, uczucia przebiegania prądu lub zimna, ból piekący/palący, odczucie ukłuć szpilek),
  • Allodynia – nieprzyjemne odczucia na skutek bodźca, który u zdrowych ludzi nie wywołuje żadnych negatywnych skutków np. ból na skutek delikatnego dotyku,  gładzenia, ruchu,
  • Hiperpatia – zespół bólowy charakteryzujący się wzmożoną reakcją na bodziec, zwłaszcza powtarzający się oraz podwyższonym progiem czucia bólu, ostatnia cecha powoduje opóźnienie wystąpienia reakcji, ból nie jest ściśle umiejscowiony i trwa dłużej niż działanie samego bodźca, 
  • Kauzalgia – zespół ciągłego piekącego bólu, często występuje z alodynią i hiperpatią. 

U ludzi ból neuropatyczny jest związany również z zaburzeniami lękowymi, depresją i obniżoną jakością życia. 

Należy pamiętać, że SM niszczy rdzeń kręgowy i im bardziej jest zaawansowane tym więcej objawów bólowych może wystąpić, a nawet mogą pojawić się wykrzywienia szyi, kręgosłupa. W późniejszych stadiach może również wystąpić stopniowe osłabienie nóg, a nawet paraliż. 

Drapanie powietrza/drapanie fantomowe

Jest to najczęściej wymieniany objaw, z którym można się spotkać przy opisach choroby. Nadal uważany jest za jeden z pierwszych symptomów. Jest to drapanie okolic szyi, ramion najczęściej bez kontaktu ze skórą. Obserwowane głównie podczas chodzenia, ćwiczeń, różnych form aktywności. Uważa się, że drapanie fantomowe nie jest objawem silnego bólu – wzrost ciśnienia przepływu płynu mózgowo- rdzeniowego przez kanał centralny powoduje rozszerzenie się tego kanału i nacisk na nerwy kręgosłupa przez to miałoby występować mrowienie przypominające ukłucia szpilkami lub pieczenie, które skłaniałyby psa do drapania. W angielskich badaniach z 2016 roku wykryto, że drapanie powietrza związane jest z dużymi syrinxami obecnymi na wysokości kręgów piersiowych C3-C5 oraz wyciągnięto wnioski, że tylko psy zarówno z CM jak i SM będą wykazywać ten objaw. Ale już w badaniach z 2017 roku wykazano, że psy z samym CM również mogą wykazywać ten objaw. Badania i raporty ukazują drapanie powietrza jako najczęściej występujący obajw u chorych psów, uznany został za charakterystyczny dla SM – potocznie SM nazywane jest nawet „chorobą drapania szyi”.  Ale czy faktycznie to taki pierwszy i najważniejszy objaw? Według naszego doświadczenia nie. Aby to wyjaśnić znów cofniemy się do zamierzchłych czasów gdy nie bardzo była wiedza o tej chorobie i nie bardzo były dostępne badania rezonansu magnetycznego. Załóżmy, że żył wtedy cavalierek Azorek, który prezentował następujące objawy: okresowe bóle i niedowłady kończyn, nietolerancję obroży. Trafiał do weterynarza i po badaniach, które wtedy były dostępne (bez MRI) weterynarz stwierdzał, że nie widać nic w badaniu, ale bolą go nóżki to damy mu przeciwbólowe może ma jakiś stan zapalny, a może po prostu coś naciągnął, a obroży nie lubi bo go źle Pani nauczyła. I tak co bolały nóżki to bach przeciwbólowy i przechodziło (pamiętajcie tutaj, że przeciwbólowe daje się również przy SM właśnie aby ograniczyć ból i związane z nim objawy). Sytuacja trwała aż w końcu po 4 latach Azorek trafił do weterynarza z dziwnym objawem – drapie powietrze. Wtedy weterynarz sięgał do wielkiej księgi, albo radził się kolegów lub wiedział sam i mówił – no tak, to teraz Azorek ma SM czyli chorobę drapania szyi. Jeżeli weterynarz był trochę bystrzejszy niż przeciętnie i bardzo skrupulatnie notował wszystko co mówili właściciele, i do tego wrócił do historii sprzed 4 lat, i o ile właściciele chodzili cały czas do tego samego weterynarza (dużo zmiennych więc mała szansa) to mógł wywnioskować, że bóle nóżek i nietolerancja obroży mogły być związane z SM, ale też nie musiał. Właśnie dlatego SM jest od razu kojarzone z drapaniem szyi. Obecnie gdy metody diagnostyczne są bardziej dostępne, wiedza i świadomość choroby jest zdecydowanie większa, a niektóre psy hodowlane badane są profilaktycznie – bardzo często choroba diagnozowana jest przed wystąpieniem właśnie tego objawu. Brawa dla nas – jesteśmy coraz bardziej świadomi problemu i ruszamy z nim do weterynarzy zanim pojawi się tak oczywisty objaw – a jak wspominaliśmy w badaniach z 2016 roku wskazano, że prawdopodobnie dopiero bardzo duża zmiana w rdzeniu powoduje drapanie fantomowe. Dlatego obecnie drapanie powietrza obserwowane jest nadal u większości psów, które są chore ale w momencie zaobserwowania tego symptomu one już mają diagnozę na podstawie badania, do którego skłoniły właściciela wcześniejsze drobne objawy. Oczywiście drapanie powietrza może być też pierwszym i jedynym objawem choroby. Jak wspominaliśmy objawy neurologiczne, choroby neurologiczne to bardzo ciężkie kwestie i tu każdy przypadek może być kompletnie inny od reszty. Pamiętać należy również, że nie każde drapanie karku czy ramion oznacza CM/SM – przyczyn może być wiele m.in. zwyrodnienia kręgosłupa na odcinku szyjnym, choroby skóry, okolic uszu itp. 

Pocieranie głowy, kufy, wycieranie głowy 

Kolejny objaw, który jest bardzo trudny do interpretacji. Bardzo często alarmującym objawem dla właścicieli jest wycieranie głowy w dywany, pocieranie głowy, szyi, kufy łapkami lub za pomocą przedmiotów czyli np. wycieranie się w łóżka, kanapy, fotele, ocieranie się (jak kot) o kanty mebli. Objaw jest o tyle trudny w interpretacji, że faktycznie może świadczyć o chorobie, jednak niekoniecznie musi. Znów ważna jest obserwacja psa. Jeżeli mamy psa, który wyciera sobie pyszczek po jedzeniu to zazwyczaj uważa się, że nie jest to objaw SM, a po prostu wycieranie pyska po jedzeniu (bardziej nasilone może być u psów z wadami zgryzu bo one mają większą tendencje do brudzenia, ślinienia) jednak znamy również psy, u których objawem SM było właśnie wycieranie pyska – obserwujcie zatem czy pies wyciera się np. po małej dawce jedzenia suszonego, suchego gdzie nie miał możliwości odczuć tego do tego stopnia aby wcierać pyszczek, czy pies robi to kompulsywnie. Tak samo z wycieraniem się o przedmioty – po kąpieli normalnym jest, że pies robi rajd po meblach, dywanach, szaleje, tarza się, wyciera o meble. Jednak pies to nie kot i w normalnej sytuacji codziennej nie powinien ocierać się obsesyjnie o meble. Odnośnie pocierania pyska, tarzania, wycierania – jeżeli Was niepokoi znów najpierw wykluczamy to co najłatwiejsze – np. alergia (przez pocieranie pies się drapie), choroby skóry, zapchane gruczoły okołoodbytowe (pies może wycierać pupę w przedmioty czy ocierać pupą o kanty mebli), problemy w jamie ustnej (zęby, stany zapalne dziąseł itp.), problemy z oczami (pocieranie pyska może być oznaką swędzenia oczu) i wiele innych.  Dużym powodem do niepokoju jest jeżeli pocieraniu, wycieraniu towarzyszy wokalizacja – popiskiwanie, pojękiwanie. 

Wokalizacja

wszystkie odgłosy, które Was niepokoją. Znów podchodzimy rozsądnie do tematu – jeżeli pies raz zapiszczy przy podnoszeniu to nie panikujemy i nie pędzimy na rezonans, zwracamy też uwagę czy wokalizacja nie jest związana z czynnikami zewnętrznymi – np. czy nie pociągneliśmy go niechcący za włos. Wokalizacja czyli piszczenie, popiskiwanie, „krzyk” mogą być spowodowane również innymi czynnikami. Każdy silniejszy ból może powodować taki objaw – nawet silny ból brzucha. Jeżeli wokalizacji nie towarzyszą ewidentne objawy neurologiczne to również weryfikujemy najpierw inne przyczyny – zwyrodnienia kręgosłupa, ból brzucha i wiele,wiele innych. Pamiętajcie również, że cavaliery są bardzo mądre – jeżeli kiedyś zachorują np. na ból brzucha i zauważą, że wokalizacja zwraca Waszą uwagę to mogą to zapamiętać i wykorzystywać. Głównymi powodami do niepokoju, znakami już niemal pewnymi, że coś się złego dzieje (ale jak to z neurologią tylko „niemal pewnymi” bez gwarancji) powinny być – piszczenie w nocy przy zmianie pozycji snu (ale też zwróćmy uwagę czy psu się po prostu coś nie śni, są psy które wydają przedziwne odgłosy gdy śnią) lub piszczenie, „krzyk” przy dotyku szyi- jednak też na początek należy wykluczyć np. zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. 

Spanie z podniesioną głową/jedzenie z podwyższenia

Ciężko rozgraniczyć, który pies po prostu lubi spać wysoko (są też ludzie, którzy wolą spać prawie na siedząco i tacy, którzy śpią bez poduszki), a który śpi z uniesioną głową bo odczuwa wtedy mniejszy ból. Ciężko też stwierdzić, który pies lubi mieć wyżej miseczkę bo tak, a który niechętnie się schyla bo go to boli (mówimy o początkowym stadium bólu gdy nie ma wokalizacji czy innych objawów). Musimy znów przede wszystkim obserwować psa – czy niechęć do zniżania głowy jest obsesyjna, niepokojąca czy wynika z indywidualnych preferencji. Rozsądnie – jeżeli pies ma wybór czy np. jeść z podwyższenia lub płaskiego i wybiera podwyższenie to jest w porządku, jednak gdy widzimy, że pies ma ewidentny problem z jedzeniem z podłogi i schylaniem się i jeżeli nie jest bardzo głodny to potrafi odmówić jedzenia z płaskiego to możemy zacząć się uważniej mu przyglądać. Tak samo ze spaniem – jeżeli widzimy u psa ewidentną niechęć do kładzenia się bez podwyższenia na głowę i pies przed położeniem się drepcze nerwowo szukając miejsca gdzie mógłby się położyć z główką wyżej to zaczynamy się przyglądać jego zachowaniu uważnie. Może to być również objaw np. zwyrodnień kręgosłupa. 

Ataki padaczkowe/pseudopadaczkowe

Jest to jeden z tych objawów, który jest ewidentnym znakiem, że dzieje się coś poważnego. Ataki drgawek, ataki drżenia mięśni z utratą świadomości lub bez są ewidentnym objawem neurologicznym. Oczywiście niekoniecznie objawem SM/CM bo mogą być to objawy np. padaczki, ale tutaj nie ma na co czekać, czego obserwować i sprawdzać czy nie panikujemy – trzeba po prostu iść do lekarza po konkretną diagnozę i leki. 

Sztywnienie

Sztywnienie psa, niedowłady kończyn są oznaką bólu. Niezwłoczna wizyta u weterynarza jest niezbędna – tutaj najczęściej jest to oznaka bólu związanego z SM. 

Nadstawianie się do głaskania po plecach, kręgosłupie 

W większości źródeł mówi się o nadwrażliwości na dotyk, unikanie dotyku w okolicy rdzenia, szyi i głowy. Jednak jest spora grupa chorych psów, które wręcz domagają się głaskania w tych okolicach. Związane jest to najprawdopodobniej z odczuwaniem mrowienia czy pieczenia, umiarkowanego bólu. Psy zazwyczaj gdy je głaszczemy w końcu dają nam do głaskania brzuszek, gdy Twój pies tego nie robi, a domaga się głównie głaskania po kręgosłupie, głowie, nadstawia się tyłem aby go głaskać zacznij go uważniej obserwować. Oczywiście tutaj też będzie grupa zdrowych psów, które po prostu lubią drapanie po pleckach.

Szczegółowo opisaliśmy Wam kilka wybranych objawów abyście mogli uzmysłowić sobie jak trudne jest zaobserwowanie tej choroby – wyważenie kiedy psu coś się naprawdę dzieje, a kiedy jest to nasza panika czy wytwór wyobraźni jest bardzo trudne. Dobrze jest każdy pojawiający się objaw, który jest niepokojący notować, a nawet nagrywać filmy i na podstawie zebranego materiału spróbować określić czy przesadzamy czy faktycznie coś się dzieje. Dobrze mieć zaufanego lekarza prowadzącego, który zna się na rasie i nie będzie nas z każdą „bzdurą” wysyłał na rezonans magnetyczny, lecz pomoże nam rzetelnie ocenić zachowanie psa i nasze notatki z obserwowanych niepokojących zachowań. Objawy są kwestią indywidualną i mogą być jeszcze inne niż te, które Wam przedstawiamy chociaż bardzo staraliśmy się zebrać jak najwięcej informacji, z różnych źródeł. Pozostałe możliwe objawy to (w nawiasie zaznaczymy chociaż jeden przykład z wielu(!) o czym innym niż SM/CM mogą równie dobrze świadczyć- a zazwyczaj możliwości jest bardzo wiele): 

  • potrząsanie głową (problemy z uszami), 
  • chodzenie po kole (zazwyczaj zaburzenia neurologiczne), 
  • łapanie much (syndrom „łapacza much”),
  • saneczkowanie (zapchane gruczoły okołoodbytowe, problemy z kręgosłupem lędźwiowym/krzyżowym),
  • oblizywanie się (głód, przyjemny zapach jedzenia, problemy z chorobami zębów, dziąseł),
  • drapanie uszu (choroby uszu),
  • zaburzenia koordynacji ruchowej (problemy neurologiczne, problemy kostno-stawowe), 
  • ogólne osłabienie (babeszjoza, przeziębienia, choroby tarczycy, problemy żołądkowe), 
  • lęk (problemy behawioralne), 
  • większe/nadmierne przywiązanie do właścicieli (charakter, problemy behawioralne), 
  • niechęć do ćwiczeń (problemy kostno-stawowe, osłabienie), 
  • zburzenia snu (problemy ze stawami, objaw bólowy), 
  • problemy z chodzeniem (problemy kostno-stawowe), 
  • krok defiladowy (zaburzenie neurologiczne), 
  • zaburzenia równowagi (zaburzenia neurologiczne), 
  • przechylanie głowy na jedną stronę podczas ruchu i/lub statyki (zaburzenia neurologiczne, zwyrodnienia kręgosłupa), 
  • nadwrażliwość szyi, ramion, głowy (zaburzenia neurologiczne, zwyrodnienia kręgosłupa), 
  • lizanie, podgryzanie, żucie stóp (problemy behawioralne, oznaka bólu, malassezia, alergie), 
  • niepokój (problemy behawioralne, oznaka bólu),
  • niechęć do schylania głowy (problemy z kręgosłupem szyjnym, oznaka bólu w okolicy szyi), 
  • problem ze „znalezieniem sobie miejsca” do snu (problemy kostno-stawowe, oznaka bólu), 
  • unikanie dotyku (problemy behawioralne, oznaka bólu), 
  • częste siadanie podczas spaceru (problemy behawioralne, zapchane gruczoły okołoodbytowe),
  • dyszenie – nawet gdy pies leży zrelaksowany (oznaka bólu), 
  • przymykanie, zamykanie oczu bez powodu nawet gdy światło nie jest silne (niezwiązane z szykowaniem się do snu to oznaka bólu),
  • drżenie, kiwanie głowy (zaburzenia neurologiczne),
  • eksponowanie trzeciej powieki, przymykanie trzeciej powieki podczas gdy oczy są otwarte (oznaka bólu),
  • dotykanie głową ściany – przyciskanie głowy do ściany (oznaka bólu), 
  • wytrzeszcz oczu (objaw neurologiczny).
Pamiętajcie jeżeli u Waszego psa występuje kilka objawów, są one ewidentne, częste i widoczne – nie czekajcie i umówcie się na rezonans magnetyczny. SM i CM oznaczają ból, niejednokrotnie silny i bezustanny. Najważniejsze tutaj jest wyważenie i rozsądne podejście – ani nie panikować ani nie bagatelizować. Czasami lepiej mieć 100% pewności i wykonać MRI nawet z diagnozą „zdrowy” niż niepotrzebnie zwlekać – pamiętajcie, że w niektórych miejscach (UP Wrocław) wykonywany jest rezonans magnetyczny całego psa zatem jest możliwość weryfikacji i problemów z kręgosłupem, i z SM, i ewentualnych nowotworów czy innych schorzeń. Jeżeli potrzebujecie wsparcia, pomocy – napiszcie do nas. Postaramy się podzielić całym naszym doświadczeniem i wiedzą. Na Facebooku istnieje również tajna grupa wsparcia dla chorych psów i ich właścicieli – tajna aby móc swobodnie o wszystkim porozmawiać, bez spięć. Jeżeli macie chorego psa podamy Wam kontakt do administracji tej grupy. Nie bójcie się pytać. Czasami lepiej trochę spanikować niż bagatelizować objawy, które świadczą o bólu psa.

Zazwyczaj po czytaniu o SM/CM i objawach tych chorób wielu właścicieli nagle zaczyna panikować i widzieć je u swoich psów. Zanim zaczniesz doszukiwać się niepokojących objawów odetchnij kilka razy, policz do dziesięciu i spróbuj złapać dystans.