zdrowycavalier@gmail.com

Zanim kupisz Cavaliera

Created with Sketch.

Niedawno na naszym fanpage na Facebook zapytaliśmy cavalierową społeczność co było najbardziej zaskakujące w posiadaniu Cavaliera – czego nie wiedzieliście przed zakupem, jakich informacji nigdzie nie było. Na tej podstawie powstawł ten tekst – każdego kto rozważa życie z Cavalierem zachęcamy do przeczytania. 

Aby być na bieżąco z naszymi nowymi artykułami, konkursami i dyskusjami na naszym fanpage zachęcamy Was do polubienia Zdrowego Cavaliera na Facebook – warto bo sporo się u nas dzieje 🙂 

Sierść 

Czego by Wam nie mówili – jest możliwość, że kłak będzie wszędzie: w kawie, w zupie, na każdym ubraniu, a czasami znajdziecie go nawet w Waszych majtkach i nic na to nie poradzicie. Cavalier ma sierść – teoretycznie według wzorca powinien mieć jedną warstwę włosa okrywowego bez podszerstka, ale w praktyce wiele osobników, szczególnie niewystawowych, ma podszerstek i to sporo. Wielu właścicieli śmieje się, że cavalier linieje raz do roku – od stycznia do grudnia 🙂 Oczywiście gubienie sierści jest kwestią osobniczą i w zależności od cavaliera może być większe lub mniejsze. Można również próbować ograniczyć linienie poprzez stosowanie najlepszego żywienia (zajrzyjcie do naszej sekcji „żywienie”), suplementacje (np. małże nowozelandzkie, oleje rybne, kolagen, żółtka jaj, algi morskie – ale rozsądnie, nie wszystko na raz) oraz dbałość o okrywę włosową czyli regularne i dokładne czesanie (więcej informacji w dziale „pielęgnacja”). Jednak musicie mieć na uwadze- niejednokrotnie może być tak, że staniecie na głowie, a ilość kłaków nadal będzie porażająca. Plusem sierści Cavaliera jest łatwe sprzątanie – długi włos nie wbija się w tapicerowane meble czy dywany więc stosunkowo łatwo go usunąć. My mamy słabość do kłaczka w porannej kawie, ale zdajemy sobie sprawę, że dla wielu osób będzie to ogromny problem i wada. 

Brud 

Cavalier, mimo wyglądu arystokraty, to pies jak każdy inny i będzie się brudził. Długi włos będzie zamiatał chodniki, zbierał błoto, końcówki uszu będą czarne i utytłane nie tylko w brudzie ze spaceru, ale także w jedzeniu, wodzie i wszystkim co się napatoczy na ich „drogę”. Portki będą czasami utytłane odchodami. Długi spacer w deszczu? Oczywiście! Ale przygotuj się na tonę błota i kąpiel z praniem wstępnym i odmaczaniem. Każdy pies z długą sierścią będzie się brudził zdecydowanie bardziej niż krótkowłosy, a na białych znaczeniach będzie to zdecydowanie bardziej widoczne (łaciate cavaliery – blenheim, tricolor). Oczywiście istnieją środki zaradcze np. na deszczowe dni kombinezony, dzięki którym brudne będą tylko łapki lub snoody, które uchronią włos podczas spacerów czy jedzenia. Wiele cavalierów śpi w łóżkach, a więc higiena i regularne kąpiele są niezbędne. Nie dajce sobie wmówić, że zbyt częste kąpiele są szkodliwe dla psa – przy użyciu dobrej jakości łagodnych szamponów można kąpać cavaliera nawet co tydzień jeżeli jest taka potrzeba. Dodatkowo na owłosionych łapkach cavalier będzie przynosił do domu piach czy błoto – albo myjemy łapki po każdym spacerze albo przyzwyczajamy się do brudnych podłóg i mebli tapicerowanych albo nieustannie sprzątamy. 

Obsikiwanie sierści

Zazwyczaj problem ten dotyczy samców – obsikują sobie brzuch i łapy co powoduje nieprzyjemny zapach moczu, ale zdarzają się i zmyślne suczki, które potrafią się obsikiwać. Zapach moczu jest intensywny i nieprzyjemny – jedyne co możemy realnie zrobić to podmywać cavaliera po każdym spacerze i/lub zakładać mu ortalionowy kombinezon co nieco zneutralizuje problem, ale jest niemożliwe gdy jest ciepło. 

Listki, gałązki, kłosy, trawy 

W długiej i gęstej sierści cavalier potrafi przynieść sporą kolekcję listków, gałązek, traw i innych zdobyczy, których wyplątanie potrafi zająć nawet kilkanaście do kilkudziesięciu minut. Oczywiście można je zostawić, ale będą one powodować kołtuny, dyskomfort, a nawet ból (zaplątana w sierść gałąź, która będzie uwierać przy każdym ruchu) oraz zeschnięte liście będą się wykruszać wprost na podłogi i puchate dywany. Środkiem zaradczym są kombinezony – ortalionowe czy też siatkowe bez ocieplenia, które mają jedynie za zadanie chronić sierść cavaliera. 

Śniegowe kule

A gdy przyjdzie zima i listki, gałązki i trawy nie są już tak straszne – przy śniegu, mrozie gdy śnieg klei się i powstają najpiękniejsze bałwany pojawia się kolejna zmora właścicieli cavalierów – ŚNIEGOWE KULE. Długa sierść na łapkach, brzuszku obkleja się śniegiem co tworzy śniegowe kule. Takie kule utrudniają spacery, pies czasem jest nimi tak obklejony, że niemal nie może chodzić. Po powrocie do domu musimy je rozmrozić aby umożliwić cavalierowi normalne funkcjonowanie. Ilość śniegowych kul można zminimalizować zakładając psu nieocieplane kombinezony ortalionowe, które przykrywają również nogi psa. 

Pielęgnacja ogólna 

Na forach i w artykułach na stronach przeróżnych często można przeczytać, że cavaliera wystarczy przeczesać raz na tydzień – owszem zdarzają się takie osobniki, ale równie często trafia się egzemplarz, który się kołtuni, brudzi jak szalony i czesanie codziennie to za mało. Bierzcie to pod uwagę 🙂 

Żebractwo 

Cavalier ma piękne, ogromne oczy i robi miny, które potrafią stopić serce, a do tego zazwyczaj jest piekielnie cwanym psem. Dzięki tym zaletom jest niezwykle utalentowanym żebrakiem. Coś jesz? Nie opuści Cię na krok, będzie robił słodkie miny, prosił, a nawet domagał się żarcia szczekaniem. Żebractwa da się oduczyć – jest to trudna i długa droga i niewielu udało się zwieńczyć ją sukcesem. Musicie być świadomi występowania Sępinelli, czyli groźnego wirusa rozprzestrzeniającego się wśród cavalierów! Objawia się nieustannym sępieniem o żarcie i robieniem coraz słodszych min oraz większych oczu. Leczenie: nie dawać żarcia jak sępi  😉  Żebractwo połączone jest również z częstą tendencją do tycia, a do pierwszy krok do krótszego życia i chorób. Więcej o otyłości możecie przeczytać – tutaj. 

Zbieractwo 

Dużo cavalierów zbiera i zjada śmieci na spacerach. Tutaj należy natychmiast wprowadzić konsekwentne szkolenie, a nawet rozważyć zakładanie kagańca fizjologicznego na spacery do czasu wyszkolenia psa. Zjadanie śmieci na spacerach może być niebezpieczne dla zdrowia i życia psa. 

Uparciuch

Cavaliery bywają bardzo uparte. Kiedy spodoba im się jakaś zabroniona czynność będą długo próbować nas złamać stosując cały szereg podstępów, niecnych planów i słodkich min. Właśnie dlatego trudno zabronić cavalierowi spania w naszym łóżku czy oduczyć żebractwa. W stosunku do cavalierów należy wykazywać się stanowczością – raz odpuścimy, a będzie długo próbował znów przepchnąć swoje zdanie. 

Inteligencja, spryt, cwaniactwo 

Cavaliery są bardzo mądrymi psami. Jeżeli nie spożytkujesz ich możliwości podczas szkolenia – znajdą sobie zajęcie same i może Ci się ono nie spodobać. Cavalier, który nie jest zmęczony psychicznie i wybiegany zajmie się Twoimi butami, zrobi Ci porządki w ubraniach, udekoruje meble odciskami ząbków – szczególnie w młodym wieku. Potrafią też nauczyć się odkręcać butelki, zmieniać kanały pilotem czy wyłączać odkurzacz. Warto wykorzystać inteligencję cavaliera i trenować z nim, nawet amatorsko, np. agility, obedience, rally-o, nosework czy cokolwiek innego. Cavalier uczy się bardzo chętnie i szybko – szczególnie gdy widzi zadowolenie i dumę swojego opiekuna. 

Leniuszek czy psie ADHD?

Cavaliery dość łatwo dostosowują się do trybu życia człowieka, jednak należy pamiętać, że pies bardzo aktywny będzie się męczył z ludzkim leniuchem 😉 Możecie z hodowcami wybrać szczenię, które będzie wykazywało zachowania pasujące do waszego trybu życia, ale cóż.. to może i tak się zmienić w okresie dojrzewania 😉 Są cavaliery energiczne, ale zdarzają się i leniuszki. Musimy pamiętać, że przynajmniej jeden dłuższy spacer przyczyni się do dłuższego życia w zdrowiu – i dla Was i dla Waszego psa. 

Cień 

Cavaliery zazwyczaj są bardzo towarzyskie. Będą dreptać za swoim człowiekiem jak cień. Nie straszne im towarzyszenie Ci nawet w toalecie, a nawet chętnie ułożą Ci się na stopach. Jesteś w kuchni? Na pewno znajdziesz tam swojego cavaliera – a jeżeli gotujesz to włączy od razu opcję „żebranie”. Przechodzisz do salonu? Twój cavalier tylko czeka, aż usiądziesz aby wymóc na Tobie cogodzinną porcję głaskania, miziania i tulenia. Oglądasz telewizję? Twój cavalier niemal na pewno będzie leżał na Twoich kolanach, lub spał wtulony w Twój bok. Dla niektórych to wada, dla innych zaleta 🙂 

Miłość nie do wyrażenia słowami

Napisać, że cavaliery kochają swoich ludzi to jak nie napisać nic. To rasa z ogromnymi pokładami miłości, którą chętnie okazuje. Nigdy nie widzieliśmy aby pies innej rasy tak okazywał oddanie i patrzył z taką miłością na człowieka. Cavaliery bardzo tęsknią za swoimi ludźmi. Decydując się na jakiegokolwiek psa powinniście wiedzieć, że pies jest zwierzęciem stadnym. Amerykańskie badania ukazały, że pies pozostawiony sam (sam czyli bez człowieka lub innego zwierzaka) powyżej 4h wykazuje bardzo duży wzrost poziomu stresu. Cavalier nie jest psem, którego powinno się zostawiać samego na długo – weź to pod uwagę zanim zdecydujesz się na psa. 

Chrapanie 

Cavalier king charles spaniel to rasa brachycefaliczna i wiele osobników tej rasy chrapie i nie mamy na myśli słodkiego, delikatnego pochrapywania – one chrapią jak umęczony chłop po całym dniu fizycznej pracy. Wiele osób śpi nawet ze stoperami w uszach. Oczywiście, nie wszystkie cavaliery chrapią, ale trzeba być gotowym na taką możliwość. 

Ufność 

Cavalier jest, z reguły, psem bardzo ufnym w stosunku do innych zwierząt oraz ludzi. Musisz go chronić przed agresywnym psem sąsiada, pozwolić się przywitać i chwilę pobawić z każdym przyjaznym psem, a jednocześnie przyzwyczaić się do zaczepiania na spacerach przez obcych ludzi, którzy po serii okrzyków i pisków zachwytu będą chciały pogłaskać pieska. Pamiętaj zawsze, że komfort TWOJEGO PSA jest tu najważniejszy – jeżeli z jakiegoś powodu Twój cavalier nie będzie miał ochoty na głaskanie, zabawy to grzecznie odmawiaj. Warto również nauczyć swojego cavaliera nie zaczepiania każdego przechodnia i każdego napotkanego psa. 

Indywidualizm 

Część cavalierów może być określanych jako indywidualiści – przychodzą kiedy one chcą (a chcą często), ale jak akurat nie mają ochoty na jakieś interakcje czy wykonywanie zadań to nie mają i już – przy wspomnianej już upartości tworzy nam to troszkę kotopsa 😉 Wielu opiekunów cavalierów dostrzega w nich trochę kocich zachowań i cech. 

„Cygańskie dziecko” 

Są cavaliery, które najmocniej wiążą się uczuciowo z jednym człowiekiem czy rodziną, a resztę po prostu lubią albo akceptują,  ale zdarzają się też takie, które kochają tak samo każdego kto okaże im zainteresowanie albo da jeść 😉 Jeżeli szukasz psa jednego właściciela to raczej nie ta rasa. 

Choroby

Część z opiekunów cavalierów wskazywała, że nie spodziewali się tylu i takich obciążeń genetycznych w rasie. Na Zdrowym Cavalierze możecie znaleźć wszystkie podstawowe informacje o chorobach, badaniach. Staramy się pisać o tym dużo bo problemy są, nie oszukujmy się, częste i nieuniknione. Marne szanse, że Wasz cavalier nie będzie miał kiedyś chorego serca, a miesięczny koszt leczenia MVD to od 150 zł na miesiąc (przy niewielkim MVD, ale takim które już wymaga leczenia). Granica górna nie istnieje, ale spokojnie możecie liczyć nawet powyżej 500 zł/miesiąc na psa z zaawansowanym MVD. Wizyta u dobrego kardiologa – ok. 160 zł.  Leczenie syringomieli – od 200 zł miesięcznie (male zmiany, małe objawy), górnego limitu znów nie ma, ale trzeba się liczyć nawet z kosztami porównywalnymi do leczenia zaawansowanego MVD lub wyższymi. Koszt wizyty u neurologa to również ok. 160 zł, badanie MRI od ok. 1000 do nawet 3000 zł. Rzepki kolanowe – cena samego zabiegu na jedną rzepkę ok. 1500 zł, ale dodatkowe badania, konsultacje, dojazdy podniosą Wam ten koszt do nawet 4000 zł. Decydując się na cavaliera musicie być świadomi potencjalnych kosztów. Większość rzeczy przyjdzie na starość i niejednokrotnie na raz. Są osoby, które na leki, suplementy, wizyty kontrolne wydają nawet 1500 zł miesięcznie (znamy takiego psa – ma MVD, SM, problemy z układem trawiennym oraz moczowym – pies ma 11 lat i dzięki kontroli weterynaryjnej, podawanym lekom oraz suplementom żyje w komforcie, prawie wcale nie wykazuje objawów licznych chorób – bez tak kosztownego leczenia zapewne już by nie żył). Musicie być gotowi na leczenie i diagnostykę psa. Nie tylko cavaliera, ale każdego. Więcej o chorobach charakterystycznych dla rasy możecie przeczytać w naszym dziale „w zdrowiu i w chorobie”.